Potrzebujemy pomocy.

Miasto: Katowice

Rodzaj oferty:
14602

Opis oferty

Potrzebujemy pomocy.Chciałabym opowiedzieć na swoim przykładzie jak "nasz państwo"dba o ludzistarszych i schorowanych. Po przeczytaniu pomyślicie,że to żart,lecz niestety tak nie jest:(. Byliśmy normalną rodziną,mąż pracował,żyliśmy ak większość społeczeństwa z trudem wiążąc koniec z końcem. no i jak to bywa w "naszym slodkim kraju"-mąż stracił pracę,łapał każdą pracę dorywczą,w tym czasie RUP był ubezpieczycielem. Scenariusz który przygotował na los okazał się złym fatum:(. Mąż zachorował na altzchaimera.Ja z uwagi na wiek miałam problemy ze znalezieniem zatrudnienia więc gdy Urząd Pracy zaprponował mi etat sprzątaczki(prace interwencyjne 40 godz.miesięcznie-320 zł)cieszyłam się bardzo gdyż zobczyłam światełko w tunelu;) Dla niektórych z was taka suma jest śmieszna lecz dla mnie był to pokażny zastrzyk finansowy którego jak na ironię losu szybko mnie go pozbawiono.. Ale o tym później.... Mąż posiadając najwyższą grupę inwalidzką(myślę że nikomu nie trzeba tłumaczyć czym jest altzchaimer)nie kwalifikował się do renty ponieważ okres od ostatniego legalnego zatrudnienia był dłuższy niż 18 miesięcy:(. Komisja lekarska męża przebiagła sprawnie a lekarz orzecznik znając sytuację pokierował nas co dalej w tej sytuacji mamy zrobić. Z dokumentacją udaliśmy się do MOPSu w celu załatwienia zasiłku opiekuńczego-1500 zł ( tylko teoretycznie) i zasiłku pielęgnacyjnego (niecałe 200 zł). oświadczono nam,zę z uwagi na to że jestem żoną chorego i choroba nie wystąpiła przed 18 rokiem życia przysługuje mi 520 zł:(. Wnoisek nasuwa się sam...żeby otrzymać 1500 zł musiała bym rozwieść się z mężem z którym przeżylam ponad 30 lat.. a mąż gdyby wiedział...to zachorował by mając np. 17 lat.. pani z MOPSu na wszystkie nasze pytania odpowiadała paragrafami. ""Przemiła"" urzędniczka MOPSu na poprawienie nam nastroju powiedziała że mężowi należy się też zasiłek stały ( ok.400 zł)..ale po chwili dodała że w naszym przypadku prowadząc wspólne gospodarstwo z mężem kwota będzie pomniejszona ( 119 zł)... Hmmmm...z sumy ustawowej powinniśmy otrzymywać wraz z zasiłkiem pielęgnacyjnym 2120(to tylko teoria)..ponieważ MOPS silnie przygotowany paragrafami...podparagrafami... wyliczył nam łączna sumę(razem zwięte-759 zł..wszystko mam udokumentowane).Przemując opiekę nad mężem pracownicy MOPSu oswiadczyli mi że w tym przypadku muszę zrezygnować z zatrudnienia.Nic nie dały tłumaczenia że będąc w pracy (40 godz. miesięcznie) mężem opiekowali się wspaniali sąsiedzi którzy nam pomagali więcej niż niejeden urząd.I w ten sposób kolejna kłoda spadła mi pod nogi:(. Po tym fakcie zalana łzami zadałam pani z MOPSu pytanie...jak ma żyć?..widząc mój stan szybko znalazła odpowiedż...Koszt leków męża pokryje MOPS. Następnego dnia udałam się do lekarza po recepty które miałam dostarczyć do MOPSu,przy okazji poprosiłam o wypisanie moich stałych leków które biorę od 12 lat,,,i jakież było moje zdziwienie gdy "pani"z MOPSu zrealizowała recepty męża twierdząc że moje nie będę realizowane.SZOK. Myślicie że to koniec naszej sielanki?Nie...:( Wczoraj otrzymaliśmy pismo ze Spółdzielni Mieszkaniowej z wyznaczonym 2-tygodniowym terminem spłaty zadłużenia..i co teraz? Nasi opiekunowie szybko by znaleźli rozwiązanie....mąż do ośrodka a ja osoba bezdomna:(.. Przecież to jest mój mąż a nie bezużyteczna stara rzecz której się pozbywa ,wiem że gdyby sytuacja była odwrotna to on nigdy by mnie nie oddał. EPILOG. Choruj przed 18 rokiem życia bo starszemu schorowanemu zawsze wiatr w oczy wieje. ps. (wszystko udokumentowane) podpis ZROZPACZONA.